Bośnia

Przejazd przez Bośnię

Wodospady Koćuša​

Drugi dzień na Bałkanach. Po udanym wejściu na Dinarę jedziemy do Bośni. Nie mamy bośniackich marek, płacimy kartą lub w euro. Pierwszym miejscem, które leży w pobliżu trasy naszego przejazdu, są wodospady Koćuša. Mniejsze, niż bardziej znane wodospady Kravica, ale też ładne – i bez tylu ludzi. Wodospady są na tej samej rzece. Koćuša leżą wyżej. O godzinie 11. nikogo tu nie ma. Jest ładnie, woda czysta.

Wodospady Kravica

18 km dalej są większe wodospady Kravica. Ich szerokość dochodzi do 100 m, a spadek poziomu wody dochodzi do 25 m. Najlepiej prezentują się oglądane z góry Wejście jest biletowane – kosztuje 5€ lub 10 KM. Brak możliwości płacenia kartą.

 

Wodospady Kravica

Na miejscu pracuje kilka restauracji. Kelnerzy od razu rozpoznają narodowość i mówią nam „dzień dobry” 🙂 Jesteśmy tutaj około południa, wszędzie sporo ludzi, więc na pewno lepiej przyjechać rano.

Mostar

Jedziemy dalej. Kierunek Mostar. Jedno najbardziej gorących miast w Europie. Miasto, w którym mieszkają chrześcijanie i wyznawcy islamu, jest pięknie położone pomiędzy górami. Zatrzymujemy się, żeby podziwiać widoki.

Mostar

Idziemy przez miasto. Na początek wita nas pomnik Bruce’a Lee.

Naszym pierwszym celem jest „Sniper Tower”, czyli jeden z najwyższych w okolicy budynków, z którego snajperzy chorwaccy strzelali w trakcie wojny domowej do Bośniaków. Chciałem wejść do środka, ale nie znalazłem dobrego bezpiecznego wejścia. Budynek jest zabezpieczony, na jego ścianach znajdują się graffiti i mnóstwo śladów po kulach. Kiedyś był tutaj bank.

"Sniper Tower"

Przy rondzie nieopodal naszą uwagę zwracają ruiny zniszczonego podczas wojny hotelu Neretva. Pozostawienie tych ruin ma chyba przypominać o wojnie. To jedyny taki budynek w okolicy, naprzeciwko rudery znajduje się bardzo kontrastujący z nią nowy budynek szkoły.

Ruiny hotelu Neretva
Szkoła w Mostarze

Przechodzimy na drugą stronę Neretwy przez jeden z siedmiu mostów. Rzeka stanowi granicę pomiędzy muzułmańską a chrześcijańską częścią miasta. Kierujemy się brukowaną uliczką w stronę Starego Miasta. Ludzie gromadzą się w tym miejscu, jest tutaj wiele sklepów, kawiarni, restauracji. Można kupić gadżety związane z wojną, np. naboje.

Neretwa

W takich miejscach nie przeszkadza mi tłok. Przeciwnie, ludzie poruszający się ulicami także budują klimat miasta.

Stary Most

Stary Most w Mostarze

Stary Most. Jest symbolem pojednania chrześcijan i muzułmanów. Pochodzi z XVI wieku. Zburzony podczas wojny bośniackiej w 1993 r. Odbudowany w 2004 r. Obszar Starego Miasta z mostami jest na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Zgodnie z tradycją, młodzieniec po ukończeniu 18 lat powinien skoczyć z mostu do Neretwy, aby udowodnić swoje męstwo. Skok do zimnej Neretwy z wysokości 24 m stanowi nie lada wyzwanie.
Obecnie skoki są atrakcją turystyczną. Skoczkowie zbierają pieniądze od turystów. Kiedy uzbiera się odpowiednia suma, skaczą do wody. Mnóstwo ludzi na moście i w okolicy obserwuje to widowisko. Bezpieczeństwa ryzykantów pilnują ratownicy. Od 2015 r. odbywają się tutaj zawody z serii Red Bull Cliff Diving. Udało nam się zobaczyć skok.

Skoczek waży decyzję 😉
Skoczek za chwilę skoczy do wody.

Na Starym Mieście jest wiele restauracji, w tych najlepszych w okolicach Starego Mostu niełatwo znaleźć wolny stolik. Idziemy na obiad do Hindin Hana, zamawiam pljeskavicę, danie jest duże i smaczne, ceny przystępne.
W pobliżu jest starszy o 8 lat, mniejszy Krzywy Most. W przeciwieństwie do Starego nie został zniszczony podczas wojny. Mostar to niezwykle ciekawe miasto, polecam z całego serca wizytę nawet na kilka godzin!

Pljeskavica
Krzywy Most

Zamek Stary Grad Blagaj

Po kilku godzinach wyjeżdżamy z Mostaru. Po drodze zatrzymujemy się przy położonym na wzgórzu zamku Stari Grad Blagaj. Forteca pochodzi z X wieku. Zamek jest ładnie położony na wzgórzu. Zygzakowata ścieżka prowadzi z parkingu 98 m w górę. Wejście jest bezpłatne, obiekt jest monitorowany. Zamek został odnowiony z udziałem środków z UE. Punkt widokowy oferuje widok na rzekę Buna i wioskę Blagaj, a także na wąską drogę, położoną na zboczu pobliskiego wzgórza. Będziemy tamtędy jechać w kierunku Republiki Serbskiej.

Stari Grad Blagaj - po lewej widoczna ścieżka wejściowa
Widok na rzekę Buna i wieś Blagaj

Nie wiem,czy wiecie, że w granicach Bośni znajduje się Republika Serbska. Jest to część Bośni w 90% zamieszkała przez Serbów (przed wojną było inaczej). Republika ma swoją flagę i walutę (Dinar Republiki Serbskiej), można płacić także marką zamienną i euro. Powszechnie używana jest cyrylica, a z ludźmi trudniej się dogadać. Krowy chodzą po drodze, a psy śpią na asfalcie, nic nie robiąc sobie z przejeżdżających obok z dużą prędkością aut. Jeden taki, gdy usłyszał zbliżające się auta, podniósł głowę, zobaczył, że to tylko samochody i dalej spał na środku drogi 🙂 Stalowe nerwy, a jechaliśmy szybko. W nocy dojeżdżamy na kemping w miejscowości Tjentište.

0 /10
Ocena przygody

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *