Recenzja butów Chiruca Dynamic GTX Jubilee

Przedstawiamy recenzję butów Chiruca Dynamic GTX Jubilee (oboje posiadamy ten sam model 😉 Dostaliśmy je w nagrodę w konkursie Chiruca Expedition. Są to buty kategorii górskie turystyczne, mieliśmy okazję testować je w różnych warunkach: od lata (w Maroko, wejście na Jebel Toubkal), po jesienno –zimową aurę (w Bieszczadach jesiennie, w Tatrach zimowo). Cóż możemy o nich powiedzieć? Z pewnością to, że są bardzo wygodne. Przylegają odpowiednio do stopy, trzymają się w miarę sztywno, co zdecydowanie wpływa na komfort chodzenia, a jednocześnie nie uciskają nigdzie. Założywszy je pierwszy raz (bez wcześniejszego rozchodzenia) od razu na trasę 6-ciogodzinną, o dziwo – żadnych obtarć czy pęcherzy, nic. Więc pod tym względem oboje stwierdzamy, że są naprawdę komfortowe.

Maroko

Ważne – jak na buty górskie mają stosunkowo niską wagę, kto dużo chodzi ten wie, jakie ma to znaczenie na długich dystansach. Jeżeli chodzi o warunki, to trzeba przyznać, że się sprawdziły. W Maroku byliśmy w miesiącu listopadzie, temperatura w okolicach 20°, stopa nawet nie grzała się bardzo, zapewne dzięki membranie Gore-tex®, która ma właściwości przepuszczalności potu. Powłoka ta zabezpiecza również przed przemakaniem, a w połączeniu z hydrofobowym zabezpieczeniu nubuka, wodoodporność jest całkiem w porządku. 

Mała uwaga – chodząc po śniegu warto mieć stuptuty, gdyż na nic nie zda się wodoodporność butów, jeżeli nasypie nam się go od góry przez cholewkę 😉 Raz tak zrobiłam, co spowodowało iż buty były mokre także w środku, ale trzeba przyznać że dzięki temu doświadczeniu mogłam sprawdzić, że całkiem szybko wysychają. Testowanie w warunkach zimowych wypada ok – warto jednak włożyć dodatkową wełnianą skarpetę, ponieważ mnie trochę stopy marzły, no ale biorąc pod uwagę komfort związany z niską wagą butów, nie należy się dziwić,coś kosztem czegoś. Ale generalnie buty są spoko na wędrówki zimowe, zwłaszcza że są na tyle sztywne, iż bardzo dobrze współgrają z rakami (używane były raki paskowe).

Natomiast należy podkreślić niewątpliwą zaletę (w mojej subiektywnej ocenie), iż sztywność ta nie jest wyczuwalna, buty bardzo fajnie współgrają ze stopą. Czyli jak ja to mówię – sztywno, ale nie za sztywno ;). To ważne jeżeli chodzi o zróżnicowany teren typu skały. Co warto jeszcze podkreślić, kształt buta jest taki, iż nie sprawia żadnych trudności jego założenie, a układ sznurówek jest bardzo wygodny, pozwalając na szybką korektę, ściągnięcie sznurówek i ich zawiązanie (ba, nawet ich długość jest odpowiednia, nie za długa by przeszkadzała i nie za krótka, zapewniając wygodne wiązanie). Dzięki temu na każdym postoju dawaliśmy odpocząć stopom, bo zdjęcie i założenie buta z powrotem nie wymaga wysiłku i zajmuje chwilę.

Aha, jeszcze jedna rzecz – odporność na brud, tutaj całkiem fajne zachowanie butów W Maroku, gdzie mieliśmy piach i pył, wystarczyło przetrzeć je delikatnie gąbką (zwykły zmywaczek) z wodą i były „jak nowe”;). Podobnie zresztą z błotem (w Bieszczadach idąc na Smerek mieliśmy totalne błoto, wróciliśmy ubłoceni niemal po kolana, ale z butami nic się nie działo, nie przemokły, a i łatwo się je umyło.

Oczywiście warto pamiętać o wcześniejszej impregnacji. Trochę mało okazji mieliśmy przyjrzeć się zachowaniu butów na mokrej skale, i tu ciężko nam ocenić – ale mamy nadzieję w najbliższym czasie sprawdzić to (podobnie jak żywotność – musimy jeszcze kilka wyjazdów zaliczyć by to ocenić) i uzupełnić informacje dzieląc się nimi z Wami. Na ten moment sumiennie możemy stwierdzić, że na suchej skale podeszwa Vibram trzyma się świetnie. Odnośnie numeracji – wydaje się że jest adekwatna, ani nie zawyżona, ani nie zaniżona. Niemniej jednak warto poświęcić chwilę by upewnić się, że rozmiar jest naprawdę dobrze dobrany, bo odpłaci nam się to w czasie długich wędrówek wygodą i lekkością chodzenia.

Buty bardzo dobrze trzymają się na śniegu, od Kuźnic do połowy Liliowego, nie było konieczności zakładania raków. Mimo szybkiego tempa nie ślizgały się, oczywiście żadne buty nie będą miały dobrej przyczepności na lodzie. Są na tyle uniwersalne, że nie trzeba dodatkowo kupować innych butów pod raki, wyłącznie na zimowe wędrówki.

I na koniec trochę o wyglądzie – jak co komu, nam bardzo podoba się zgrabny kształt i kolorystyka ciemnego brązu rozświetlonego pomarańczową sznurówką (tak naprawdę ten pomarańczowy jest bardzo ładny, stonowany, nie taki jak na zdjęciach dostępnych w necie). Samo logo i informacje o marce są niewielkie, bez napisów zajmujących połowę buta. Podsumowując, są to buty ładne, wygodne, sprawdzają się w różnych warunkach na długich trasach i na zróżnicowanym terenie. Stosunek jakości do ceny wypada bardzo korzystnie – przy niewygórowanej cenie, ta jakość jaką oferują buty Chiruca Dynamic GTX Jubilee jest naprawdę spoko. Buty można kupić w wielu sklepach, np tutaj: link do sklepu Chiruca

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *